Dlaczego patologia? Cz.1

Dlaczego patologia? A dlaczego nie.

Tak naprawdę to już przed rokiem, podczas luźnej rozmowy z profesorem S. w Instytucie Historii UMCS, wspomniałem o takim pomyśle jak blog. No i jak to często w mym patologicznym życiorysie bywało ( no i jeszcze nieraz bywa), jak mówiłem że zrobię, to mówiłem.

Obiecałem Beacie że Ją obsmaruję. I teraz jest chyba odpowiedni moment. Tak, tak Beatko, to twoja sprężyna. Założyłaś bloga. No a ja przestałem pierdzielić że zrobię. Za to kopłem się w dupkę i …

Trochę boję się tego bloga. No dobra może więcej niż trochę. Mam po prostu delikatne dłonie. W szkole od długopisów odcisków dostawałem. A teraz dostaję od klawiatury. No i gdy za dużo myślę, to jełopa mnie boli.

bol-glowy

Z tym niebieskim na obrazku mam problem. Trzy lata temu miałem robiony rezonans magnetyczny głowy. W opisie wpisali że nic nie stwierdzono. No i tu dygam, a może faktycznie w środku już nic nie ma ( wiadomo przecież że patologia skutecznie usuwa te szare tkanki chemicznymi rozpuszczalnikami ). I został tylko sznurek który nie pozwala uszom wypaść. Często ostatnio w jełopie słyszę taki szum, jakby wiatr hulał na pustej budowie.

P.S.

To jest pierwszy wpis. To znaczy właściwie drugi tego pierwszego.  Albo pierwszy drugi wpis.

takie tam bla bla bla