Czy to NIECHCIEJ ???

Obudziłem się dziś rano z okropnym bólem jełopki. Nie nie, zdecydowanie to na pewno nie było spowodowane nadmiernym myśleniem. Przynajmniej w ostatnich dniach. Po prostu przegiełem z paleniem w piecach. Było w nocy za gorąco. Coś ostatnio nie mogę wyczuć, ile towaresu zapakować, żeby była odpowiednia temperatura.
Powinienem pójść do Znachora, tfu… tfu… do Doktora. Leki mnie się kończą, recepta więc potrzebna. Ale mi się nie chce. A przecież jutro do szkółki, czasu będzie więc mało. Zresztą, w planach to ja mam… Ho ho… A może być przecież tak, że wyjdę z chałupki rano i wiatr powieje mi w oczy. I jak tu w takiej sytuacji do szkoły iść? Normalnie nie da się. A nawet jak by się dało, to może jednak się nie da.

Motywacji Brak??? … By się chciało chcieć…
Pozazdrościłem Kumplowi Robertowi, który to obecnie w Niderlandach  mieszka, weekendu z Call Of Duty. Wykorzystałem więc to, że Młodszy Pokemun w gościnnych występach u Babci. Szybka instalacja i skakanie, bieganie i strzelanie do wszystkiego co pod lufę się nawinie. Uff… I dziś o 1-ej w nocy, The End. Koniec-misje wykonane. Pozostał z lekka niedosyt. Może to już znowu czas na Stalkera? 
Wiadomości z kraju i ze świata, też jakoś mnie ostatnio męczą. Polityki kłócą się ze sobą, szpak wie o co i po co. Wypadki, katastrofy i zamachy…  W internetach nie lepiej, ta część która uważa się za lepsiejszą, dalej wyzywa mnie od Patologii. A tylko dlatego, że 500 dodatnie biorę i pracuję za najniższą krajową. 

Oj muzycznie to jakoś tak na Korbę mnie wzięło. 

…Zmieniacie świat, aż coraz trudniej przeżyć
Rozrywek czy spokoju bardziej mi brak
Sam nie wiem, czego, czego chcę
A czy Ty wiesz, czego chcę
Czego chcę…

A tak wogóle to od wieczora 1 listopada jestem na urlopie. Trochę dni dodatkowych mi wpadło do wykorzystania jeszcze w tym roku. I nawet bardzo nie knuję, co z tym wolnym zrobić. Wszystko w praniu wyjdzie, tym bardziej, że słabiutki coś jestem. Miastenia co prawda z nóg mnie nie zbija, ale Pelagia coś bardzo siły wysysa…
Dobra, starczy tego bazgrolenia… Idę półkę robić. Synio ze szkoły wróci, to ją razem zawiesimy. Co prawda sam bym sobie poradził, ale niech Młody wie, że bez niego to … A jak ją zawiesimy, to się będzie Synio cieszył…

No i ostatecznie zdziałałem. Po pewnych modyfikacjach, wymuszonych czynnikami zastanymi… Jest. Tylko teraz poczekam na Pokemuna i ją na ścianie pierdakniemy. Będzie miał Synio w swej kanciapce, gdzie ustawiać różne graciory… Może nawet książki?
Hm, co by tu jeszcze dzisiaj popsuć??? A może tak obiad ugotuję…
 

2 komentarze do “Czy to NIECHCIEJ ???”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *