Ruta i Ja. Czyli duet dwóch M.

Myśl innowacyjnie.

Klasyczne metody życia bywają dołujące.

.. i nie mają zastosowania w sytuacjach odbiegających od normy

I taki jest właściwy tytuł tego wpisu. Pomysł Ruty, no i mnie kupiła wizją. Dzięki za propozycję współpracy.
Legenda:
Czarna czcionka to pisałem Ja, niebieska Rutka a inne kolory… Hm, a inne to tak same jakoś wskoczyły. Miłego czytania, no i komentarze też mile widziane… Szczególnie te pochwalne.

 

Tytułem wstępu.
Gdy Rutka podbiła do mnie ze Swym pomysłem, na całe szczęście nie miałem tenisówków na nogach. Na pewno bym z nich wyskoczył. Później jednak głębiej się wgryzłem słabnącą szczeną w temat i z lekka zwątpiłem. Trudną mi rolę wyznaczyła.
Bez przesady – rola dla złotoustego w sam raz.
Dumałem i dumałem, a w głowie pojawiał się tylko jeden kadr, serial animowany „Pinky i Mózg”. Jest to historia dwóch myszy laboratoryjnych, Pinkiego takiego zwykłego głuptaska i Mózga. A Mózg to jest po prostu… Mózg.
W tej konfiguracji pierwszy raz w życiu wypadam na wysoką i szczupłą.

Rozdział I: Część właściwa.

W związku z tym, że znam się na niejednym jak naukowiec, to muszę przyjąć naukowe podejście do tematu. A to jednak wymaga ode mnie przyjęcia pewnej formy metodologicznej. Używania różnych metod i narzędzi badawczych, dostępnych w arsenale młodego naukowca. I korzystania w tych rozważaniach z różnych teorii, porównań i krytyki.
Klasyczny – definicja Słownik Języka Polskiego.
1. związany z kulturą starożytnych Greków lub Rzymian, z jej badaniem i wiedzą o niej;
2. wyróżniający się harmonią i proporcją (tak jak starożytne dzieła sztuki);
3. doskonały, służący za wzór;
4. tradycyjny, uznawany za doskonały w poprzednim okresie
Dołować – to definicja moja czyli:
1. Kopać, wykopać, zakopać
2. Wykopać by zasypać
3. Wykopać by coś zakopać
4. Wykopać by się schować
5. Zapaść się
Aż kusi w tym momencie, by zaczerpnąć ze złotych myśli, klasycznej już dziś kultury punkowej. I zacytować słowa anonimowego myśliciela i filozofa:
Jestem inny mamo, tato
Czy dostanę w mordę za to.

 

I przyjąć to jako punkt wyjścia do dalszej dyskusji, w której przyjdzie nam użyć zdań misterny szyk.
Czym więc tak naprawdę są te klasyczne metody życia? I dlaczego bywają dołujące? Presja społeczna by przestrzegać klasycznych metod życia jest bardzo silna. Musimy więc być tacy jak nasi sąsiedzi. Nie możemy chorować i okazać, że gorzej nam się wiedzie. Już tylko taki garb może doprowadzić do chęci schowania się, ukrycia czy innego ześlimaczenia (schowania w muszli). Czyli dołowania.
Co więcej, te klasyczne metody mogły nam wtłoczyć do głów mechanizmy programujące, jak mamy się zachowywać i co czuć w przypadku, gdy jednak jesteśmy inni. Mamy się wstydzić i nosić w sobie poczucie winny. A najlepiej gdybyśmy się całkiem zdołowali czyli schowali tak głęboko, żeby świat o nas zapomniał.

 

A gdyby tak zignorować konwencję? Po cholerę żółwiowi wciskać potrzebę zgrabnego i eleganckiego latania? Nie jesteśmy tacy sami jak reszta. Nie możemy przyjmować za pewnik niczego, co wynika z naszej fizyczności, dlatego cały nasz fitness opierać się musi na ćwiczeniu kondycji umysłu, ponieważ jest to regularnie ostatnia deska ratunku. Nie należy godzić się z własną dysfunkcyjnością, tylko ją oszukać. Dlaczego mielibyśmy słuchać rad, sugestii, czy pomysłów dotyczących właściwego sposobu życia, skoro to nam przyszło budować system reguł odnoszących się do takich hybryd jak my i nie widzę powodów do wstydu, raczej czyste, dziewicze pole manewru – nowe podwórko do zagospodarowania wymagające tylko zburzenia muru z napisem NIE MOGĘ TEGO ZROBIĆ a w jego miejsce wstawienia żywopłotu z tabliczką (JESZCZE) NIE WIEM JAK TO ZROBIĆ do przystrzyżenia wedle potrzeb.

 

Rozdział II: Myśl innowacyjnie.

Innowacja według Władysława Kopalińskiego to: wprowadzenie czegoś nowego; rzecz nowo wprowadzona; nowość; reforma.
Mam na swoim koncie naukowym liczne specjalności i specjalizacje. Jedną z nich jest filozofia patologii i jej zastosowanie w życiu codziennym. I na podstawie tych głębokich przemyśleń, spróbuję w punktach scharakteryzować myślenie innowacyjne…
Spróbuję godnie dotrzymać kroku z moją skromną prewencją patologii i zagrożeń społecznych, profesorze..
1. Nie wstydzę się tego, że jestem inny, bo…
A czego tu się wstydzić?! W odmienności moja siła. Ludzie szybko i gwałtownie oduczają się w kontakcie ze mną myślenia stereotypowego. Jestem wartością samą w sobie – pokonuję bariery i jednocześnie kształtuję świadomość innych.
2. Nie jestem winny tego, że jestem inny.
..Ani nie mam z tego powodu kompleksów, bo dlaczego? Potrafię dokonywać tych samych rzeczy innymi, własnymi metodami. Mam naturalną zdolność do kreatywnego myślenia, którą trenuję każdego dnia, tym samym moja zdolność przystosowania to raczej powód do dumy.
3. Jestem inny, bo tak już jest.
Jestem inny, bo jestem dość sprytny, żeby utrzymać się w nieprzyjaznych warunkach. Wybitnie żywotny, wręcz..
4. Mam wyjeb…ane co o tym mówią i myślą o mnie inni.
Lepiej!
Uwielbiam jak o mnie mówią, zwłaszcza kiedy się co do mnie mylą. Motywuje mnie to jak cholera. Nic nie dało mi w chorobie tyle polotu co gniew wywołany nieprzychylnością albo wręcz perfidnością innych. Nie stać nas na potulność, żal i poczucie krzywdy. Nie mamy zapasu sił na własne kontuzje emocjonalne, ale nikt nam nie odebrał prawa do odreagowania.
5. Oni też są inni, tylko o tym nie wiedzą…
…a samoświadomość to potęga. Wielka nasza przewaga względem otoczenia polega na tym, że spodziewamy się wszelkiego rodzaju „upadków kondycyjnych”, jesteśmy na nie zawsze przygotowani, zawsze czujni i zawsze mamy na myśli jakieś rozwiązanie awaryjne. My nie panikujemy, kiedy coś nam się dzieje. Mamy rutynową, krystaliczną jasność umysłu. Wiemy co nam dolega, dlaczego i jak sobie pomóc.
6. A skoro nie wiedzą, to mnie wytykają, że jestem inny.
A skoro mają mnie za dziwaka, to mam ludzkie przyzwolenie i licencję na dziwactwo. „Nigdy nie wskazuj wariata palcem. Nie wiadomo co Ci zrobi.” Szczerze mówiąc – wali mnie, czy na ulicy biorą mnie za pijaną, naćpaną, kalekę, czy wariatkę. I tak musiałam wypracować własny system awaryjnej reakcji bliskich.
7. Skoro mnie wytykają, to nie muszę się z tego powodu chować i dołować.
Nie możemy się chować. Wychodzi na to, że naszą misją jest edukować i uświadamiać, bo nikt za nas tego nie zrobi i następne pokolenia będą dusić się na ulicy uznawane za pijaków. Musimy wychodzić im głośniej, sprytniej i bardziej kolorowo, tym bardziej polepszy się nasze poczucie bezpieczeństwa i poprawi standard życia nasz i nam podobnych.
8. A skoro nie muszę się dołować i chować we własnej skorupie, to mogę zacząć działać.
Jak cholera! Nawet muszę.
9. A jak mogę działać, to muszę się liczyć z tym, że mogę się zmęczyć.
A skoro mogę się zmęczyć to muszę chwilę pomyśleć jak sobie zminimalizować to niebezpieczeństwo. Na tym polega kreatywność i innowacja w praktyce.
10. A skoro mogę się zmęczyć, to znaczy że mogę mieć gorsze chwile.
Nie jest sztuką się zajechać przy robocie. To potrafi każdy muł. Naszą rolą jest te gorsze chwile wykorzystywać do opracowywania ułatwień, bez fiksowania się na obliczaniu ilości utrudnień i objawów, szukać wąskich bramek możliwości i technik realizacji celów. Tam, gdzie męczą się mięśnie – mózg nadal może. Tak powstała dźwignia i koło. Ktoś już kiedyś miał ten problem.
11. A skoro mogę mieć gorsze chwile, to mogę się z lekka poddać i zdołować.
To jest nieuniknione i potrzebne. Samozadowolenie i poczucie spełnienia spowodowałoby osiadanie na laurach. Ten dyskomfort jest potrzebny, bo zmusza do refleksji. To jak fizyczny ból – w sumie służy do ratowania życia.
12. Gdy wystąpi punkt 11, to nie znaczy że mój świat się kończy i nic już nie mogę zrobić. Mogę przecież znów zacząć od punktu pierwszego.
Jest przecież nieograniczona ilość prób w pakiecie.. spokojnie 

Zakończenie

Zakończenie już będzie krótkie. Ponieważ akurat słońce zachodzi za mój horyzont. Świecąc mi po oczach ostatnimi promieniami dnia dzisiejszego. Coraz bardziej czuję punkt nr.9. Krótko więc…
Dialogi miasteniańskie..
To koniec.
To początek.

43 myśli w temacie “Ruta i Ja. Czyli duet dwóch M.”

  1. Gratuluje Wam . To się nie czyta to się wchłania . Lekko i swobodnie . Tyle tam prawdy i w dowicipu trafnie przekazane. Bardzo mi się podoba
    Jestem pod ogromnym wrażeniem. Dumny z Was i podziwiam
    J J

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *