Taka tam sobota.

Jest sobota wieczór i się kręcę. A co ? Co sobie będę żałował. Jest sobota więc dobrze jest się pokręcić. No to się kręcę. Na kręcidupcu w pracy się kręcę. 

                                                                 KRĘCIDUPIEC

Dwie godziny pracy zaliczone, kawa również. Nocki są spokojne, mogę pisać. Przeważnie ostatnio robię wpisy nocne.
Dzisiaj młodszy Synio skończył 10 lat. Jak to szybko mineło. Ma teraz ponad 150 cm. wzrostu, no i niedługo mnie przerośnie. Nie będę już mógł mówić Mały. Jutro rano wrócę do domu, ogarnę się trochę, zjem obiad i pójdę z Nim na 10 do kina. Po powrocie kolacja i popołudniowa drzemka. A później będziemy oba grać na kompie. Takie miał jedno z życzeń urodzinowych. Lego na dwie osoby.
No będę musiał się trochę sprężyć z tymi grami. Niuniowi bardzo zależy na wspólnym graniu, a ja tak się migam. To nie mam czasu, innym razem jestem zmęczony. A w poniedziałek koniec ferii. Pokemuny to znaczy szkolniki, wracają do szkoły. Uff…  

 

P.S. Podczas pracy w stoczni, wstawałem o 16. Śniadanie jadłem o 16:30. O 17:10 autobus na Dworzec Główny PKP w Gdańsku. Pociągiem do Gdyni. Przesiadka w autobus i na Oksywie. Pracę zaczynałem o 19. O godzinie 0:00 była przerwa obiadowa. Trwała godzinę. O godzinie 7:00 – 7:10 wychodziłem ze stoczni. Powrót taki sam jak dojazd. Autobus, pociąg, autobus. Na kwaterze byłem około 9:45. Kolacja i spać.

40 myśli w temacie “Taka tam sobota.”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *