Dlaczego patologia? cz.3

Parafrazując słowa BeatyHerbaty, oj cienka ze mnie Patologia, oj cienka. 
Z rozbawieniem, od kilku dni obserwuję wyczyny niejakiego Mateusza Kijowskiego, KOD-Gwiazdeczki. No przy nim to ja taki lurowaty jestem.

Uwaga anegdota.

Czas i miejsce akcji: Warszawa, okolice Pałacu Kultury, koniec września 2001 roku.
Korzystając z ciepłego, wrześniowego słoneczka, dwóch Gości prowadzi na ławeczce polityczno – filozoficzną dyskusję. Zastanawiają się między innymi, czy dożyją czasów gdy jakiś polski rząd wprowadzi np. program 500+. Wtem widzą jak w Pałac Kultury wbija się szybowiec. I jeden do drugiego mówi:
Patrz. Jaki kraj, taki terroryzm.
Często mi się ciśnie jednak jaki kraj, tacy politycy. Od dawna mam wrażenie, że niestety ta grupa zawodowa w większości straciła instynkt przetrwania. No cóż, w dużym stopniu to jednak nasza wina, społeczeństwa. Od 26 lat jesteśmy dosyć spokojni jako społeczeństwo i nie walimy pięścią w stół, by przypomnieć kto jest suwerenem.
GW znowu się czepiają 500+. Jakie to przekleństwo, jak patologizuje społeczeństwo, bo kobiety rzucają pracę. Ech… a komentarze jeszcze gorsze. A później te mądroły zdziwione, że przesrali wybory.  

41 myśli w temacie “Dlaczego patologia? cz.3”

  1. Ale program jest niedopracowany.,ponoć państwo już nie ma środków na 500+,a to dopiero początek.
    Może też wspierać patologię-nie da się ukryć.Warunkiem powinna być praca-przynajmniej jednego z rodziców,najlepiej niech matka siedzi z dziećmi i zajmuje się domem.Chyba,ze ojciec chory,no to ojciec.Bajzel będzie,ale przynajmniej ktoś w domu 😉
    Po drugie-zarobki powinni podnieść o 500 zł netto,a nie upokarzać ludzi taką formą jakby jałmużny.
    Kiedy ktoś pracuje,ale ma dużo dzieci,to wtedy niech dają te 500+..Albo dziadkom wychowującym wnuki,a takich przypadków jest dużo..

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *