Mróz

Zimą często przeglądam prognozy pogody. Palę w piecach kaflowych i lubię wiedzieć jak bardzo mam w nich nahajcować. No i dziś mnie zdziwko jebło. Przeglądałem Gazetę Wyborczą, by poznać stanowisko opozycyjnych mediów, a tu ostrzeżenia przed mrozem siarczystym. Dowiedziałem się też, że to niż Alex tak mrozi.
Nie bez powodu napisałem, że mnie zdziwko jebło. O tym że trochę pomrozi wiedziałem. No ale siarczyste mrozy Lukam więc w prognozy i się okazało, że przez tydzień ma być mróz.
Kurcze, wiedziałem że jestem cofnięty, ale się nie spodziewałem aż takiego odstawania od współczesności. Zawsze wydawało mi się, że zima to taka pora roku, kiedy może spaść śnieg i chwycić mróz.
Chyba jest jednak coś w tym, że artykuły w Wyborczej internetowej piszą podobno gimnazjaliści.

Zima 1995/96 lub 1996/97. Zamarznięta Krzna. Na górze zdjęcia widać fragment rur.

 

 

A może to tych kilka dosyć łagodnych zim sprawiło, że trochę mrozu staje się stanem klęski żywiołowej. I zapomnieliśmy, że w naszym klimacie, kilkunastostopniowy mróz może być przez dwa – trzy tygodnie.

Biała Podlaska dawna baza STW. W tle dym z kominów ciepłowni Biawena. A po lewej Belweder. I też 1995/96 lub 1996/97.

Ale wtedy piździło. W dzień od -10 do -18 stopni. W nocy to nawet -25 i więcej. I tak się to ciągnęło ponad dwa tygodnie. A śniegiem jak sypnęło w nocy z soboty na niedzielę w 96? Ponad pół metra nawaliło. Zapamiętałem, bo w niedzielę pojechałem z Tadziem pociągiem do Szach. Ze stacji szliśmy wąską ścieżką do Dołhy odwiedzić kolegów. Drogi nie było, znikła pod śniegiem. Nikt nawet nie próbował nią jechać.
Pierwszego listopada 1998 roku wyjechaliśmy z Andrzejem do Gdańska pracować w stoczni. Tak, tak mam w życiorysie też epizod stoczniowy. Tak naprawdę mam wszelkie uprawnienia prezydenckie, ale o tym może kiedy indziej. W każdym razie, gdy wylądowaliśmy na Wybrzeżu, następnego dnia spadł śnieg. I to tak sporawo. I zaraz złapał mróz. Też całkiem nie chudy. Taki to był listopad.
No dobra, pomarudziłem. A teraz zjem loda.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *