Retrospekcja papierosa cz.6

No to jedziemy dalej w tych wspomnieniach papierosowych. Były Popularne, Klubowe, Wiarusy i Mocne.
Koniec lat 80-tych, to okres w którym nie było już kartek. To nie znaczy jednak, że już wszystko było. Tak jak wcześniej Wiarusy, tak też znikły Mocne. Chciał, nie chciał trzeba było się przesiąść na Radomskie. Nie była to I liga, no ale co było robić. Gorsze od Mocnych, lepsze od Klubowych.
Anegdota:
Spotykają się dyrektorzy Radomskich Zakładów Tytoniowych i Krakowskich Zakładów Tytoniowych. Ten z Krakowa pyta tego z Radomia, dlaczego ich radomskie są lepsze. 
– No wiesz, my do dwóch stogów słomy, dajemy stóg tytoniu, mieszamy i już.
A na to ten z Krakowa:
– O, to wy jeszcze tytoń dodajecie.
Taka była anegdota, oczywiście zmieniały się tylko miasta w których owe zakłady tytoniowe się znajdowały. Była też legenda o tytoniu napromieniowanym po Czernobylu, papierosy z tym tytoniem miały mieć specjalne oznaczenie. Niestety nie bardzo już pamiętam szczegóły.
Ekstra Mocne vel Emersony vel Elektroniczny Morderca

Ha… Fajne były te nazwy. A fajki też z przytupem. Krzepkie. Z początku były dla mnie za mocne, później już się przyzwyczaiłem. No w każdym razie lepsze od Radomskich. Zresztą przestałem już wybrzydzać i paliłem to co się udało kupić.

Giewonty z filtrem. Pojawiły się nagle w Białej gdzieś tak jakoś w 1988 lub 89 roku. Zapamiętałem je z dwóch powodów. Miały bardzo cienką bibułkę. I w tym okresie działało w pawilonie obok Eureki kółko komputerowe. Chodziliśmy tam często pograć na Timexach. Giewonty smoczyliśmy z Robsonem. Żółty tak sobie przypominam, to palił wtedy Łódzkie. Czasem pojawiały się Poznańskie, Stołeczne, Caro, Carmeny. A czasem, gdy bieda przycisneła, szczególnie wieczorem lub w nocy to były Deptanesy.

No co? Rycho Rydel przecież śpiewał: Z pokorą popatrz pod swe nogi i podnieś, nie wstydź się. Zebrane na przystankach, bo tam było najwięcej i w jednym miejscu. Wykruszone i w gazetę. Po prostu Deptanesy.

Na konto tych wspomnień, zjem sobie batonika. No bo już kilkadziesiąt dni nie palę.

4 komentarze do “Retrospekcja papierosa cz.6”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *