Śnieg.

Dziś w pracy tak sobie lukałem przez szybę na padający śnieg. Lukałem, bo moja praca na tym polega. Mam patrzeć, obserwować i być czujny. Za to mi płacą, za czujność na obserwacyjnym.
Wracając do tego śniegu. Patrzyłem i smutniałem. Mamy z Syniem od chałupy do wąwozu ze 200 m (Mniej więcej tyle, co z Piaskowej na Orzechową). A tam taki fajny teren do saneczkowania się, że ho ho. Jeden warunek musi być śnieg. I jakoś tak już trzecia zima zapowiada się do bani. Dwa lata temu obiecywałem, na pewno spadnie śnieg, do końca zimy jeszcze długo. Zimą 2015/16 byłem już ostrożniejszy, nic nie obiecywałem. A w tym sezonie byliśmy tylko raz.

Obecność zdjęcia z „syrenką” nie jest w tym miejscu przypadkowa. Jest to działanie całkowicie zamierzone. Oczywiście wszystko wyjaśni się w trakcie.
Działo się to w czasach tak odległych, gdy ulica Leszczynowa na Osiedlu Młodych w Białej Podlaskiej była jeszcze drogą tzw. gruntową. A widok „łylmy” na ulicach był stanem codziennym.
Spadł pierwszy śnieg, ale tak grubo sypneło. I chwycił lekki mróz. No i na tej gruntowej Leszczynowej urządziliśmy miejski kulik. Staliśmy po dwóch stronach rozjerzdzonej przez samochody dróżki. Cały pic polegał na tym, żeby ktoś zachapluczył się za zderzak. Reszta łapała się za niego, tworząc taki ciągnięty przez samochód łańcuch. Często udawało się nawet utworzyć takie dwa, a nieraz nawet trzy łańcuchy.
W niektórych kierowców wstępował duch Dżygita, dodawali jeszcze gazu, ciągając cały ten bagaż po dołach. A dzieciarnia miała radochę jak wczepiony w zderzak Zderzakowy puszczał i łańcuszek kładł się na drodze.
No to już czas rozwiązać zagadkę. Gdy potczepiliśmy się do którejś tam „syreny” i to tak jakoś mocno, bo w kilku, to w pewnym momencie został nam w rękach zderzak.
Zabawa trwała kilka godzin. Dorośli nie krzyczeli, milicjanci nie przyjechali, żeby rozgonić. Nic się nikomu nie stało, w szpitalu nikt nie wylądował. A obtarcia i siniaki? To przecież obowiązkowy element dobrej zabawy.

58 myśli w temacie “Śnieg.”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *