Cofam się w rozwoju.

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,21024278,katastrofa-smolenska-kobieta-chce-500-tys-zl-za-straty.html#ge_related=1

Normalnie jak ten artykuł przeczytałem, to siadłem. Coś tak czułem, że na Smoleńsku można niezłą kasiutę wykosić. Po prostu za długo ten temat się kręci.
Po lekkiej przeróbce słów Herbacianej Koleżanki, to słaba Patologia ze mnie. Mało, muszę chyba jeszcze wrócić do piaskownicy.
Jak dla mnie Babka to Patologiczna EkstraKlasa. Normalnie nic się nie szczypie, tylko wali z grubej rury. A nawet więcej, bierze od razu 5 kg. młot.
Może już wreszcie czas wskoczyć na wyższy lewel. Mam już od lat kilka pomysłów. To może wreszcie pora wcielać je w życie. Pomimo permanentnej patologii udało mi się w końcu zrobić licencjat z historii. Pogrzebię w kodeksach, ustawach, ładny pozew sieknę.
A jak wygram, to… Przestanę być Patologią. No bo już kasiuta będzie zarobiona uczciwie na wyruchaniu Skarbu Państwa. Zostanę gwiazdeczką masmediów. Za trzy lata będzie wielki casting do roli osła na Wiejskiej. No a ja już będę miał fachowe portfolio.
I tylko gdzieś w jełopce słyszę cieniutki szept:
… być patologią, czy nie być…

30 myśli w temacie “Cofam się w rozwoju.”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *