Dlaczego Patologia ? Cz.2

Ta cała patologiczna akcja zaczęła się w ubiegłym roku. Wybory 2015.  Szczerze to miałem wyjebane na to co się dzieje. Wcale mnie nie interesowało co banda osłów ( brak „p” jest chwytem całkowicie przeze mnie zamierzonym) obieca by kupić mój głos w tym wyścigu do koryta na Wiejskiej.

Pierwsze były prezydenckie. Głosować poszedłem, zawsze chodzę. W finale ci panowie dwaj, tak prosili o mój głos, że miałem dylemata. Monetą nie chciałem rzucać, dlatego zagłosowałem salomonowo. Na obu.
Z wyborami sejmowymi już nie miałem takich problemów. Mam od lat sprawdzoną metodę. Skreślam ich wszystkich. Widzę w tym możliwość rozjebania systemu, a przecież na dnie mej duszy tli się jeszcze rewolucyjna iskra. No ale o tym może napiszę kiedy indziej.
Mea Culpa przemkły mnie te wybory tak jakoś obok. Wybitnie nie miałem czasu na głupoty. A poza tym ja to Czarnowic jestem, czyli mam w systemie takie filtry które obietnice polityczne do kosza wyrzucają.

 

 

Jak partia mówi że da – to mówi.
Jak partia mówi że weźmie – to weźmie. 

To słowa anonimowego rewolucjonisty który zginął w bitwie pod Babarańcem *. I niestety nie miał już szans na to by zostać prezesem 1000 lecia Jedynej Słusznej Partii ( JSP ).

 

No dobra przyznam się. W tym okresie bardzo knułem. Miałem do zrobienia sporo numerów bandziorskich. I to już na poziomie 41 lewela. Także nie w kij dmuchał. Niektóre to już nawet podchodziły pod Elementarność Kwadratu Żabki. No bo tak: macie zapłacić 200, a w kieszeni jest już tylko 100. Zadanie zostanie uznane za wykonane tylko pod warunkiem, że zostanie reszty 150.
baranie-rogiW tym okresie wyglądałem tak. To ja zakręcony jak baranie rogi.
Jednak po wyborach do mego skołowanego umysłu zaczęły przesączać się informacje o 500+. No i zdziwko mnie jebło. Kurza Twarz – Kocie Wąsy. Jak osły przegłosują to załapię się. I to nawet na 1000+. Normalnie ameryka, tylko bez dolarów.
Niestety pojawiła się druga strona medalu. Nienawiść zaczęła tryskać z mediów. Że jest to program dla patologii i doprowadzi państwo do upadku.
W swym dotychczasowym życiorysie nawywijałem już dużo. Robiłem takie rzeczy których wciąż się wstydzę. No ale nie krzyczano na mnie Patologia.
Dobra, ostatni wątek w tej części. Łapnełem odcisk na palcu fuckowym. Siedzę na seminarium dyplomowym. I wypłynął temat pięcetek dodatnich. Coś we mnie pękło i stwierdziłem, że tylko czekam aż wnioski zaczną przyjmować. I że za taką kasiutę to ja mogę być nawet Patologią.

 

*

Bitwa pod Babarańcem – mityczna a nawet legendarna bitwa. Niestety nie wiele wiadomo o tej bitwie. Wszystkie źródła są niesamowicie zakręcone, poprzestawiane i w każdym brakuje „Z”. Pomimo zakrojonych na szeroką, masową i totalną skalę badań archeologicznych, do dnia dzisiejszego nie udało się znaleźć pola na którym rozegrała się ta bitwa. Niestety próby umiejscowienia w czasie, zakończyły się również niepowodzeniem.  Jedyną wskazówką która się zachowała do dziś, jest zdanie  …Dawno, dawno temu. Za siedmioma górami, siedmioma rzekami…. Na całe szczęście Naukowcy wiedzą, że było to starcie starych wrogów i w bitwie pod Babarańcem biło się Gówno z Zasrańcem.

 

28 myśli w temacie “Dlaczego Patologia ? Cz.2”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *