Retrospekcja papierosa ( i tu cz. 1 )

Retrospekcja

1. przypominanie sobie przeszłych zdarzeń lub przeżyć; spojrzenie w przeszłość;
2. powrót do przeszłości w dziele literackim, zakłócający chronologiczny bieg narracji;
3. część utworu obejmująca takie wydarzenia;
4. w psychologii: odtwarzanie w pamięci przeżyć doznanych w przeszłości

Tyle słownik języka polskiego.

Papieros

«drobno pokrojony tytoń owinięty w bibułkę, służący do palenia przez wciąganie dymu»

e-papieros «niewielkie urządzenie wypełnione płynem z dodatkiem nikotyny, zasilane baterią, dające użytkownikowi podobne wrażenie, jak przy paleniu papierosa»

Słownik PWN

Tyle mądrołkowania. A teraz konkrety.

Od poniedziałku nie palę. Nie palę  tytoniu i nikotyny. Nie jest to pierwszy  raz. Tym razem jest jednak inaczej. Tak bardziej łagodnie. Nie wywala mnie tak w kosmos.

Duża część mojego życia związana jest z papierosami. No więc retrospekcję czas zacząć.

Popularne

popularneNa początku kilka razy paliłem. Nie podeszły mi wtedy, bo były bez filtra. Tato je palił. No więc gdy było chujkowo i przyszły biedne dni, podciągałem Ojczulkowi.

Miałem niezły patent. Delikatnie odklejałem banderolkę. Wyjmowałem jednego lub dwa papierosy. Przyklejałem banderolkę na ślinę i wkładałem paczkę do kartonu. I tylko Tato się co jakiś czas wściekał, że znowu te Chuje w zakładach za mało papierosów do paczki wsadzili.

Klubowe

klubowe

O te już częściej smoczyłem. Miały filter, to tyle nie plułem. No i Matula je paliła. Zaczołem jarać w drugiej klasie , przed komunią. Paliliśmy z Żółtym pod balkonami. No żeby jeszcze było bardziej ciekawie to robiliśmy taki  Smoke on the blok pod balkonami. To znaczy faje i ognisko. Do póki nie zrobił nam gonitwy administrator osiedla. Tym razem ogniskowaliśmy pod jego balkonem. Nie złapał nas, no ale miejsce musieliśmy zmienić. Padło na kible szkolne, były wtedy jeszcze w SP 6 również   na zewnątrz. Dołączył do nas Dziejo. Z Żółtym i Dziejem mieszkaliśmy w jednym bloku i byliśmy z tego samego rocznika. Takie kolegi z podwórka. Tak buchałem do pierwszej komunii, a później przerwa aż do sylwestra w 5 klasie.

Widzę że jednak temat mi się rozszerza. I obłatwiłem dopiero dwie paczki. No to czas na sprawdzony patent. W tytule dopiszę cz.1.

4 komentarze do “Retrospekcja papierosa ( i tu cz. 1 )”

  1. Hehe… kudzwa pamietam ten dzien jak dzis…jak spie…….lismy z pod balkonu..az sie kurzylo..a raczej dymilo….bo ognisko bylo ze heeeyyy….?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *