Motywacji BRAK

Ty co siedzisz w niebie, proszę ratuj mnie

Zrób coś mamo, mamo zrób

By się chciało chcieć

A miało być tak pięknie. W fantazyjnej wizji blogowej, to słowa miały tryskać niczym Niagara jakaś. A tu co? Dupa blada. Motywacji brak.

Domikowi zrobiłem kisiel. Truskawkowy. Sieknełem dopalacza ( tak je Ewa nazywa ). Muszę przywalić tabletę co 4 godziny. Wyżej Ptaka nie podskoczę, taki rok – 2016. Bycie Patologią też w końcu zobowiązuje. Muszę trzymać poziom. Choćby to miała być równia pochyła, albo spadek do środka.
No i telefon. Mogę się zgłosić po laptopa. Ha… Od pewnego czasu knuję. Knuję i szukam różniastych rozwiązań. No i wyszło tak że mogę wypożyczyć z UMCS ( to znaczy z uniwerku ) laptopa. Jestem studentem, a jak się uda to nawet będę dożywotnim studentem.

Jestem wykształconą Patologią.

22 myśli w temacie “Motywacji BRAK”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *